środa 24 Cze 2026

Szukaj

UCZNIOWIE ZESPOŁU SZKÓŁ I PRZEDSZKOLA W TARNAWATCE - WITAJĄ WARSZAWĘ

 

 

 

 

 

 

W dniu 02 kwietnia 2014r. uczniowie  Zespołu Szkół i Przedszkola w Tarnawatce w ramach projektu współfinansowanego z Europejskiego Funduszu Społecznego Program Operacyjny Kapitał Ludzki, Priorytet IX. Rozwój wykształcenia i kompetencji w regionach, Działanie 9.1 Wyrównywanie szans edukacyjnych i zapewnienie wysokiej jakości usług edukacyjnych świadczonych w systemie oświaty, Poddziałanie 9.1.2 Wyrównywanie szans edukacyjnych uczniów z grup o utrudnionym dostępie do edukacji oraz zmniejszenie różnic w jakości usług edukacyjnych uczestniczyli w wycieczce do Warszawy.

            Kierownikiem wycieczki była pani Irena Romańczuk, natomiast opiekunami byli nauczyciele ze Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Tarnawatce: pani Agnieszka Kozłowska - Loda, pani Barbara Kierepka , pani Ewa Zieńko – Bajwoł , pani Elżbieta Jakubczak  oraz pan Mariusz Litwińczuk. Program wycieczki był taki sam jak poprzedniej grupy, która wyjeżdżała 18 marca, więc nie opisujemy szczegółów, ale zamieszczamy wspomnienia z wycieczki jednej z uczestniczek.

 

            „Cześć!. Mam na imię Kasia. Chodzę do kl.IVa. Wczoraj byłam na wycieczce w Warszawie. Bardzo się cieszyłam i byłam podekscytowana, bowiem nigdy nie byłam w stolicy Polski w Warszawie. Kiedy wyruszyłam z resztą uczniów w podróż, bardzo chciało mi się spać. Była trzecia rano. Nie mogłam jednak zasnąć, ponieważ dzieci z tyłu głośno rozmawiały. Chyba rozumiem dlaczego tak gadały: były pewnie podekscytowane tak samo jak ja. Całą noc nie spałam i w kółko pytałam panią, kiedy dojedziemy. Odpowiedź ciągle była ta sama  „Nie , jeszcze daleko, poczekaj”. Jechaliśmy bardzo długo, aż 6 godzin, a gdy dotarliśmy na miejsce poszliśmy do Centrum Nauki Kopernik. Było jeszcze wcześnie, dlatego musieliśmy czekać, aż nam otworzą. Wreszcie nas wpuścili do środka! Tam było po prostu bajecznie! Pierwszą atrakcją był mechaniczny robot, który  potrafił mówić, ruszać się i wykonywać inne czynności. Robot był świetny, ale przecież czekało na nas wiele eksponatów. Na przykład most, który można było położyć na ziemi  i który się nie rozpadał, wielkie koło- wybieg chomika,
w którym bawiły się dzieci, latający dywan, urządzenia pozorujące trzęsienie ziemi, krzywe lustra i wiele innych wynalazków. W Centrum Nauki Kopernik  był jeszcze sklep

z pamiątkami, ale wszystko  było drogie, więc nic nie kupiłam.

            Następnym punktem naszej wycieczki były piękne ogrody botaniczne. Weszliśmy po schodach na samą górę. Gdy po 3 minutach udało nam się dotrzeć na szczyt, widzieliśmy panoramę pięknej Warszawy. Widok był wspaniały.

            Potem udaliśmy się do Parku Łazienkowskiego, gdzie było ślicznie. Stała tam rzeźba przedstawiająca Fryderyka Chopina pod wierzbą. Cała grupa zrobiła sobie tam zdjęcie. W Łazienkach były słodziutkie wiewiórki. Zrobiłam im zdjęcia i nagrałam film, gdy wspinały się po drzewach. Były też kaczki, łabędzie, pawice i pawie, które miały piękne ogony. Po spacerze poszliśmy na wymarzony obiad. Pierwszym daniem był wyborny rosół, a drugim kotlet schabowy z ziemniakami i sałatką. Nigdy takiego pysznego obiadu nie jadłam, brałam dokładkę.

            Następnie ruszyliśmy w stronę Muzeum Wojska Polskiego. Wow! Jakie tam były machiny wojenne. Robiłam dużo zdjęć starym samolotom, czołgom, armatom, helikopterom, wozom bojowym i dużemu obrazowi, który przedstawiał żołnierzy, którzy dzielnie walczyli  za ojczyznę. Udało nam się wejść do środka jednego z samolotów. Tam czekała na nas pani, która długo nam opowiadała o wojnie. W samolocie obejrzeliśmy pouczający i ciekawy film o Powstaniu Warszawskim.

            Wyczekiwanym punktem naszej podróży  była Starówka czyli Stare Miasto. Widzieliśmy  tam pomniki  Króla Zygmunta I Wazy, poety Adama Mickiewicza. Poszliśmy  pod Grób Nieznanego Żołnierza  oglądać zmianę warty.

            Cały dzień czekałam, aż kupię pamiątki.  Mamie kupiłam kolczyki koralowe, bardzo się jej podobały. Babci i dziadziowi kupiłam  widoczek, który przedstawiał Starówkę. Mojemu bratu kupiłam śliczny balonik, który miał kształt psa z długim ogonem.

            Wróciliśmy na koniec do autobusu. Na podróż powrotną wszyscy otrzymaliśmy torby z zapasem jedzenia i słodyczami.

            Nigdy nie zapomnę tej super wycieczki do Warszawy!”

 

Kataryna Cepil

uczennica klasy IV a